Nie bądź lama!

Ty, tak ty, kimkolwiek jesteś i na ten blog zawitałeś!
Być może, coś źle kliknąłeś, być może Ci się nie chce...,
Ale zostaw komentarz, to uraduje me serce
Wasze komentarze motywują nas do działania i pomagają! Więc daj komka, nie bądź lama!

sobota, 19 marca 2016

Czy wspominałam, że cię kocham- Estelle Maskame


To miały być dla Eden normalne wakacje, tylko, że spędzone razem z nową rodziną jej ojca. Jej rodzice rozwiedli się kilka lat temu, ale dopiero teraz  dziewczyna dostała jakąkolwiek informacje od ojca.
Teraz ma pojechać z Portland do Santa Monica w Kalifornii. Cała rodzina wydaje się być całkiem miła, nie licząc sarkastycznego i zbuntowanego Tyler'a Bruce. Dziewczyna nie zamierza przejmować się zaczepkami, a raczej całkowitym lekceważeniem ze strony chłopaka. Nie jest to jednak zbyt łatwe.
Doskonale wie, że nie powinna się nim interesować. Tyler ma się jej kojarzyć z alkoholem, trawką, jednym słowem z "dupkiem". Nie da się jednak spędzić całego lata w towarzystwie ojca lub jej drugiego dwunastoletniego brata. Tyler i jego paczka biorą więc Eden pod swoje skrzydła i jest tak jak się tego spodziewała, pozwalają jej doświadczać zupełnie nowych dla niej przeżyć- imprez, plażowania...i łamania zasad.
Dziewczyna, im bardziej go poznaje, tym bardziej jest zafascynowana jego życiem. Nie może sobie jednak pozwolić, żeby fascynacja zmieniła się w bardziej intymny sposób. W końcu to jej przyrodni brat!
Z czasem dziewczyna odkrywa co kryje się za beztroską i nie zbyt rozsądną postacią chłopaka. A to prowadzi do jeszcze większej fascynacji, zrozumienia ale też do rozczarowania i bólu. A żeby nie było zbyt sielankowo, okazuje się, że Tyler ma dziewczynę. Coś jest jednak nie tak, skoro mówi, że kocha Eden, ale nie może zerwać z Tiffany...

 Nie lubię książek o miłości, są one naprawdę przereklamowane. Tutaj jednak, choć miłość jest tutaj wątkiem głównym, nie przeszkadzało mi to. Jest tu też dużo zwrotów akcji, tak że nie miałam pojęcia, jak się skończy książka. Po przeczytaniu każdej kolejnej strony myślałam sobie: "a, no to pewnie skończy się tak...", ale za chwilę nie byłam już tego taka pewna.


Jest to idealna historia o miłości, dla osób które nie lubią romansów.
Idealne przedstawienie ciężkich problemów, i nie do końca beztroskiego życia, dla osób które nic chcą dołować się przy czytaniu książki.
Idealna książka o nieidealnym życiu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz