Nie bądź lama!

Ty, tak ty, kimkolwiek jesteś i na ten blog zawitałeś!
Być może, coś źle kliknąłeś, być może Ci się nie chce...,
Ale zostaw komentarz, to uraduje me serce
Wasze komentarze motywują nas do działania i pomagają! Więc daj komka, nie bądź lama!

niedziela, 11 października 2015

Burza

Hej, z tej strony Burza, a z racji, że pisze ten post sama, odpuszczę sobie kolorek. Tak lepiej. No powinnam opowiedzieć coś o sobie, nieprawdaż? Cóż wybiła mi już 14, druga klasa gimnazjum. Jestem.... łagodnie to można nazwać marzycielką, a ostro wariatką.
Mam sarnie oczy.
Najważniejsza rzecz na świecie, to... przyjaciele ( i słodycze ;) )
W wolnych chwilach piszę, czytam i szkolę mojego psa. Oraz się uczę.
Uwielbiam obserwować różne style pisania różnych ludzi. Każdy ma własny. Gdy przepisywałam książkę Hope, zauważyłam, że często miałam ochotę coś zmienić, albo dopisać (nie martw się Al, nie zrobiłam tego ;) ). Najlepszym przykładem jest John Green. Jego styl ma w sobie coś.... niesamowitego. Uwielbiam jego twórczość, a język w którym pisze ma w sobie coś takiego... nieziemsko nieuchwytnego, co nadaje jego książkom niepowtarzalnego wydźwięku. Z resztą kto nie słyszał o sukcesie "Gwiazd naszych Wina".
Co jeszcze i mnie?
Nie lubię się malować. Choć niedawno miałam na twarzy makijaż, ale to było na SPECJALNĄ okazję.
Kocham książki takie jak...
Harry Potter (klasyk)
Zwiadowców (ta jest z podpisem Johna Flanagana<3)
I Eragona (podziwiam go za wydanie bestsellera w wieku 15 lat, to taki mój..idol)
Fotografuję amatorsko. 
Mieszkam w Krakowie. 
Chce spróbować wszystkiego i zobaczyć wszystko. Żeby na końcu, nie żałować.
Jestem sobą, tak po prostu (mimo, że to banalne). 
No, mam nadzieję, że waszą ciekawość zaspokoiłam. A może wierszyk na koniec. 

"Myślę o życiu w maleńkiej trawie
Wietrze co smętne wygrywa żale
Drzewom, dającym cienie w upale
Choć, może jedno z nich Ci opowie
O tym, co dziś chodziło mi po głowie"
Mojego autorstwa, no ale Hope pisze lepsze mimo wszystko. Ma dłuższy staż. Chyba tyle. Pogrzebię, może wam dam jakieś opowiadanie. O chyba burza idzie za oknem. No, ale ta Burza się z wami żegna.

"Sarni oczy, sarni słuch"
Kolega Burzy o Burzy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz