Tego posta zatytułowałam "Toaletowe rozmyślania", a do napisania tego posta natchnęło mnie zdanie wypowiedziane przez moją mamę: "Toaleta służy do załatwiania się, mycia się, a nie do czytania książek". Ja się z nią nie zgadzam. No bo co jest złego w czytaniu w wannie, albo na toalecie. "Przecież masz pokój, tam możesz czytać" - powiedział by ktoś. Łatwo powiedzieć, ale jeśli w domu są małe dzieci, a twój pokój nie ma klucza... W łazience jest najspokojniej, nikt nie wejdzie nagle, gwałtownie wyrywając Cię ze świata, w którym jesteś, poza tym masz wtedy dobrą wymówkę, bo gdy ktoś pyta "Co robisz", odpowiadasz " Jestem w toalecie" ( Moja mama niestety nauczyła się już tego, więc nie skutkuje XD)
Ludzie dzisiaj ograniczają myśleniem, że " Toaleta jest do załatwiania się", ale nie chodzi tu tylko o toaletę. Tu chodzi o wszystko dlaczego krzesło ma służyć do siedzenia, a łóżko do spania, dlaczego nie można spać pod łóżkiem, siedzieć na stole itp. Możesz powiedzieć, że to nie wygodne, ale czy kiedykolwiek spróbowałeś, albo chociaż zastanowiłeś się dlaczego tak myślisz?
Dzieci mają niesamowitą Moc, potrafią zmieniać świat. Kanapa staje się okrętem pirackim, krzesło - dzielnym rumakiem a pluszowy pies - chorą księżniczką. Wszystko jest możliwe, nie ma granic. Z wiekiem sami sobie te granice tworzymy, odgradzamy się od niemożliwości, jest zbyt niezrozumiała, nieprzewidywalna. Budując, tracimy całą Moc. Niewielu potrafi w te ściany wbudować drzwi, o oknach nie wspomnę. Mnie się udało i teraz kiedy chcę chwytam za klamkę, naciskam i wychodzę. Opuszczam zasady, przepełnia mnie Moc. Czas staje. Tą Mocą jest wyobraźnia. Nieposkromiona, wielka wyobraźnia. Wbudujcie własne drzwi do własnego świata.
Eona
"Czytać, nie znaczy rozumieć "
PS: Polecam czytanie w wannie :)
kreatywnie ;)
OdpowiedzUsuń