Nie bądź lama!

Ty, tak ty, kimkolwiek jesteś i na ten blog zawitałeś!
Być może, coś źle kliknąłeś, być może Ci się nie chce...,
Ale zostaw komentarz, to uraduje me serce
Wasze komentarze motywują nas do działania i pomagają! Więc daj komka, nie bądź lama!

środa, 14 października 2015

Życiowe Dylematy

Hej, wygrzebałam ze stosu małe opowiadanie, napisane na lekcjach. Jak się komuś nudzi, może przeczytać
Dedykowanej to pewnej osobie, która zawsze jest przy mnie.
"Powoli żałowałam, że stanęłam w tej kolejce. Żar lał się z nieba niemiłosiernie, a jednak od upragnionego celu dzieliły mnie jedynie dwie osoby. Gbur przy ladzie właśnie kończył podawać lody jakiejś zakochanej parze. Gołąbeczki nawet nie spojrzały na sprzedawcę tylko poszły, wpatrzone w siebie. Parsknęłam, poirytowana. Teraz była kolei matki z trójką dzieci, od których wrzasków puchły mi uszy, choć trzeba było przyznać, że refleks kobiety był zadziwiający. Zamiast na wyjących bachorach, skupiłam się na wyborze smaków. Wahałam się pomiędzy miętą, a wanilią. Moją uwagę odwrócił gardłowy śmiech. Grupka postawnych wyrostków, których na pewno nie chciałabym spotkać w ciemnym zaułku, otoczyła małego,  pulchniutkiego chłopca. Pucuś, już cały czerwony na twarzy,  biegał pomiędzy dresami, którzy rzucali pomiędzy sobą butelką z wodą, odebraną mu wcześniej. Jeden z oprawców podstawił mu nogę i grubasek rozpłaszczył się na chodniku, powodując salwę śmiechu. Potem jeden z chłopaków trzymający wodę w dłoni, odkręcił ją i wylał na głowę "pucka". Drugi wyrwał plecak z drżących rąk malucha i wytrzepał mu na głowę całą szkolną wiedzę w formacie A4, po czym splunął pogardliwie. Reszta z satysfakcją powtórzyła jego gest, po czym odeszli rechocząc i zataczając się.  
-Wybierasz, czy nie? - z obserwacji wytrącił mnie gbur, który z rożkiem w ręku, patrzył na mnie nieżyczliwie. Przeniosłam swój wzrok z powrotem na listę smaków. Chyba wezmę miętę."
                                       "Patrzeć, nie znaczy widzieć"
by Eona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz