Burza
Tytuł: "Starter"
Autorka: Lissa Price
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: ok. 400
Ocena: 9/10
Autorka: Lissa Price
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: ok. 400
Ocena: 9/10
"Groźne jastrzębie polują na gołębie"
Książkę spokojnie można spokojnie nazwać epicką. Szczerze raczej nie gustuje w literaturze post apokaliptycznej, jednak ta książka mnie wciągnęła. Przedstawia ona świat po wojnie bakteriologicznej, w którym nie ma ludzi pomiędzy 16, a 60 rokiem życia. Nastolatkowie, pozbawieni opiekunów i jakichkolwiek praw są zamykani w specjalistycznych ośrodkach lub żyją jako dzicy lokatorzy w opuszczonych budynkach, a dorośli, obrzydliwie bogaci Enderzy żyją w przepychu, żyjąc niesamowicie długo dzięki nowoczesnej medycynie. Ciekawe życie, nieprawdaż? Wśród takich reali od roku przyszło żyć szesnastoletniej Callie, która żyje na ulicy wraz ze swym młodszym bratem Trevorem i przyjacielem Michaelem na zgliszczach Beverly Hills. Cóż, w książce ich relacje wydają się być zawiłe, na początku wyglądają jak para bliskich przyjaciół, jednak potem autorka pokazuje czytelnikowi, że może łączyć ich coś więcej. Wracając, Callie próbuje dotrwać do 18, nie dając się złapać brutalnej policji oraz w jakiś sposób zastąpić rodziców swojemu ciężko choremu bratu. By zdobyć pieniądze zwraca się do firmy "Prime Destinations". Firma ta, niezbyt zgodna z prawem, jest wypożyczalnią ciał, dla bogatych Enderów. Całą korporacją dowodzi tajemniczy Stary Człowiek, którego twarzy nikt nigdy nie widział. Brzmi przerażająco? Neurochip wszczepiony do mózgu pozwala zamieszkać obcej osobie w tobie, dosłownie wejść w twoje ciało, wypożyczając je na kilka dni, tygodni, czasami nawet na kilka miesięcy. Callie, mimo ogromnych obaw, potrzebuje pieniędzy i zgadza się na wynajem swojego ciała. Jednak dalej dzieją się rzeczy, których nikt nie był w stanie przewidzieć. Dziewczyna nagle staje przed sytuacją prawdopodobnie bez wyjścia i zadaniem powstrzymania spisku, który może zagrozić życiu wielu nieletnich, podczas gdy ona chce tylko chronić swojego brata.
Od tej książki spotkało mnie pozytywne zaskoczenie. Rzadko czytam tego typu literaturę, gustuję bardziej w świecie fantasy. Kupiłam ją na spółkę z Eoną, gdy w moje urodziny wbiłyśmy razem do Empiku (przy okazji podziękowania dla pana kasjera i jego poczucie humoru!). Była po promocji i szkoda było nie kupić... Oczywiście Eona musiała zabrać ją pierwsza, więc czekałam dobre pół roku, zanim mogłam wskoczyć w postapokaliptyczną rzeczywistość "Startera". Książka wciąga od pierwszej strony, pochłania, pożera. Bohaterka przypadła mi do gustu swoją zaradnością i wielką miłością do brata. Z Callie zaprzyjaźniłam się od razu, była niezwykle realna. Nic tylko pogratulować pani Price dobrego kunsztu. Pozostałe postacie także były pełnokrwiste, szczególnie przypadła mi do gustu postać Blake'a. Widać, że pisarka wie co robi, pani Price z łatwością przeprowadza czytelnika przez wszystkie strony tej historii w tempie błyskawicznym. Jednak nie myślcie sobie, że to wszystko toczy się spokojnie, zdarzało mi się przeczytać kilka razy ten sam fragment by uwierzyć, że to co jest napisane na poprzedniej stronie jest prawdą. Książka zaskakuje, wciąga i jeśli chcesz ją przeczytać, daj znać nauczycielce lub szefowi, że jutro nie przyjdziesz do pracy. Polecam.
"Nie mam broni. Tata mocno by się zdenerwował. Ale o niczym się nie dowie. Jest w grobie."
Czy to paskudne z mojej strony cieszyć się, że tu jesteś ? - spytała - Bo się cieszę. Myślałam, że już nigdy cię nie zobaczę, a teraz mam cię tutaj. Przyjaciółkę.

Ojoj chyba wezmę się już do czytania :)
OdpowiedzUsuńKolejna książka ląduje na mojej liście "do przeczytania" :)
OdpowiedzUsuńhttp://ksiazkoholizm-betty.blogspot.com/ Zapraszam