"Plaga samobójców"
Suzanne Young
"Od pewnego czasu w USA śmiertelnie żniwo zbiera podstępna choroba. Zarażane nastolatki nie umieją walczyć z narastającym przygnębieniem i poczuciem bezsensu, które popychają ich do ostatecznego kroku; samobójstwa"
Rzeczywistość w którym słowo: "Smutek" i "depresja" są zakazane. Program mający na celu ochraniać przed targnięciem na swoje życie prowadzi,... właśnie do tego.
Udawanie perfekcji i nie okazywanie uczuć? To trudniejsze niż się zdaje. Sloane jest silna, wierzy w to i wierzy w to również jej chłopak- James. Starają się śmiać, wygłupiać i bawić się oraz uczyć się pływać razem z bratem Sloane.
Jednak jak długo można wytrzymać widząc, że jest nas coraz mniej? Że przyjaciele zabijają się, inni trafiają do Programu. Potem wracają, inni, zmienieni... bez wspomnień.
Brat Sloane nie wytrzymał, choć istnieją również wersje, że po prostu się utopił. Sloane i Jamesa dopada depresja, a wraz z nią, to co nieuniknione- Program.
Nie odchodzą razem. James, choć pozornie silniejszy odchodzi pierwszy. Odchodzą jego wspomnienia. Następna jest Sloane.
Czy da się zachować wspomnienia? Czy przy drastycznej terapii istnieje na to jakiś sposób? Czy James i Sloane jeszcze kiedykolwiek się spotkają?
Zakochałam się!! I tak, wiem piszę to przy każdej recenzji ale... taka prawda. Płakałam, wrzeszczałam. Jeśli ktoś uważa, że dobra książka powinna wzbudzać w nas emocje. To "Plaga samobójców" jest czymś o wiele więcej...
Może i nie stało tak się nigdy naprawdę, ale wierzę, że kiedyś bardzo prawdopodobne jest, że tak się właśnie stanie, Niezwykle smutna i ujmująco prawdziwa.- Hope,

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz